Stylizacje na co dzień

Zawsze gdy chodziłam na zakupy uwielbiałam zaglądać na dział dziecięcy, wielką radość sprawiało mi przeglądanie ubranek dla najmłodszych, te kolory, wzory, koronki, bufki po prostu cudo. Gdy dowiedziałam się, że jestem w ciąży już legalnie mogłam oglądać, a nawet kupować małe ubranka. Pierwsze ubranko jakie kupiłam to body „tato dasz radę” w prezencie dla mojego męża z informacją, że będzie tatą.

Sklepów gdzie ubieram Tadeusza jest całkiem sporo, jednak głównie zaopatruję się w Zarze;) Dlaczego? Uważam, że zarkowe ubranka są wygodne, z dobrego materiału, a przede wszystkim uroczeJ. Nie ma co ukrywać ubrania z Zary, Gap, H&M świetnie się sprzedają, a ja nie trzymam na zapas ubrań po synku. Zakupy dla dziecka sprawiają mi tyle radości, że nie chciałabym odebrać jej sobie po raz drugi. Jeśli chodzi o stylówkę na co dzień stawiamy na wygodne leginsy/dresy i body/koszulkę. Na rozmiar 86/92 z dostępnością bodów jest już troszkę gorzej dlatego również na zimniejsze dni zakładamy podkoszulkę.

Uważam, że dobre jakościowo są również ubrania z F&F oraz Lupilu, ubranka takich firm możemy dostać w Tesco oraz Lidlu. Jedyną wadą ubranek z Lidla, a dokładniej bodów są „spadające rękawy” jednak ich jakość jest bardzo dobra, a cena zachęcająca.

Jeśli chodzi o Pepco staram się nie zaglądać, bo ubranka są ładne, ale jakość bardzo słaba. Często po pierwszym praniu nadruki schodzą, skarpetki się kulkują – ogólnie jestem na Nie.

Warto też wspomnieć, że rozmiar rozmiarowi nie równy i 86 z H&M jest o większe niż np. z Zary.

Nie będę się już rozpisywać, poniżej kilka fotek ubrań. Lubicie zakupy dla najmłodszych? Co kupujecie najczęściej?