Coś do spania dla malucha:)

Wpis będzie skierowany niewątpliwie do przyszłych rodziców, a także tych, którzy nadal poszukują odpowiedniego “przykrycia” do spania dla swojego malucha.

Będąc w ciąży długi czas zastanawiałam się co wybrać do otulenia dziecka? Jakiego wyboru dokonać? Istotna jest jakość- wiadomo, ale na rynku jest tak dużo kołder, otulaczy, śpiworków, kocyków itp. Jak rozwiązałam ten problem ? Otóż postawiłam na test:)

Na początku kupiłam kocyk z firmy SmallDesing – kolor szary, materiał raczej sweterkowy, bardzo gustowny i miły w dotyku:) Wybrałam też kołderkę typu minky z płaską poduszką, która okazała się doskonałym wyborem:) Co do kocyka, ciężki temat, jak wcześniej wspomniałam był bardzo gustowny, pewnie dlatego ktoś go pożyczył:)

Gdy Tadek miał pół roku postanowiłam przetestować firmę La millou , przyznam się szczerze, że jestem zaskoczona jakością kołderek, wykonaniem, a także tym jak mój syn pokochał ich produkty. Do tego stopnia, że na wakacje za granicą musieliśmy zabrać grubą kołdrę właśnie z La millou;) W zasadzie wszędzie z nią jeździmy. Dlatego też, tych produktów mamy kilka i pewnie będziemy powiększać kolekcję. Czas na śpiworki, hmm tu powiem szczerze, że nie byłam przekonana co do ich zakupu. Tadek nie lubił od małego być otulany . Dlatego gdy dostaliśmy pierwszy śpiworek niestety bardzo szybko został przekazany do innego właściciela. Po prostu nie był dobrym wyborem. Aktualnie Tadeusz ma 20 miesięcy i właśnie teraz akceptuje śpiworki. Pamiętajcie, że dla Was rodziców też muszą się sprawdzać. Gdy dzieci tak jak mój maluch budzą się w nocy na picie/jedzenie ciężko jest z przebieraniem. Chociaż dla chcącego nic trudnego:) Ogromny plus śpiworków to fakt, że nie musimy co chwila wstawać i przykrywać maleństwa. Jest to ogromne utrudnienie, gdy malec ma swój pokój.

Na koniec kilka słów o pieluszkach bambusowych, pomyślałam o nich z racji wyjazdów zagranicznych, wakacji itp. Pod naszą kołdrą z La millou w lato bywa ciężko, dlatego liczę na to, że przekonam małego człowieka do pieluch bambusowych. Postawiłam na firmę Printmaniac.