Zabawy z najmłodszymi- w co bawić się z maluchami?

Jak się bawić,  ucząc  i jak uczyć się bawiąc ? Dziś kilka propozycji zabaw z dziećmi w wieku do 2 lat.

Kształtowanie aparatu mowy:

Zabawa z piórkami( dmuchanie ustami, przez słomkę)

Lusterka- oblizywanie ust, zabawa w węża(język wąż) Jest wiele propozycji wierszy strikte do zajęć logopedycznych dla małych dzieci.

Naśladowanie odgłosów zwierząt.

Dmuchanie baniek- jak sami wiemy wszystkie dzieci uwielbiają bańki mydlane. Kształt koła również pobudza wyobraźnię, wpływa pozytywnie na psychikę dziecka(maluch czuje się bezpieczniej). Zabawy balonami, piłeczkami  itp.

Motoryka mała:

Zabawy z ciastoliną, modeliną. Wyrabianie ciasta, tworzenie figurek, zamków. Fajną propozycją będzie tu również piasek kinestetyczny. Malowanie palcami, bądź  nauka trzymania pędzla/kredki itp.

W ciepłe/upalne dni fajnym pomysłem są zabawy w basenie/wannie – malowanie kredkami po ciele.

Zabawy z chusta – chowanie przedmiotów, nazywanie- zabawa pobudzająca wyobraźnie, ćwicząca spostrzegawczość.

Zabawy sensoryczne:

 z kaszą, grochem, wodą: tworzenie grzechotek, przesypywanie z pojemnika do pojemnika, kąpiel w kaszy.. Takie zabawy mają za zadanie pobudzać zmysły dziecka, stymulować harmonijny rozwój układu nerwowego oraz mózgu.

Tablica sensoryczna/ ścieżka sensoryczna doznania dla stóp i rąk. Pobudzanie ciekawości, zwalczanie stresu.

Bajki, wierszyki, opowiadania, słuchanie z pokazywaniem – rozwój wyobraźni, bliski kontakt opiekun-dziecko, nauka nowych słów, poznanie świata.

Okulary dla niemowlaka

Dziś krótko na temat wzroku bobasa i szerokiej ofercie okularków. Chciałabym dzisiaj poruszyć temat badania wzroku najmłodszych oraz okularków dla niemowlaka. Dzięki rozmowie z koleżanką uświadomiłam sobie jak ważne jest obserwowanie naszych pociech pod kontem ich widzenia oraz jakie czynności należy podjąć jeśli coś nas niepokoi.

Pierwsze miesiące życia dzieci są bardzo istotne jeśli chodzi o wzrok. Obserwujmy reakcje naszych pociech na to co dzieje się wokół nich, czy dziecko zezuje. Jeśli nie zauważymy niczego niepokojącego z pierwszą wizytą u okulisty możemy  poczekać do ukończenia  3 roku życia. Gdy mamy wątpliwości, coś nas niepokoi powinniśmy udać się do okulisty w celu kontroli. Jak zbadać czy niemowlę ma dobry wzrok? Noworodek widzi w czarno-białych kolorach. Odróżnia światło od mroku. Trzymiesięczne dziecko potrafi śledzić wzrokiem za zabawką, śledzi poruszające się źródło światła. Siedmiomiesięczne bobasy rozwijają koordynację oko-ręka oraz pamięć wzrokową. Przyglądając się naszym pociechom podczas wspólnej zabawy możemy zaobserwować niepokojące objawy, które mogą świadczyć o wadzie wzroku. Wiele przypadków wymaga skorygowania wady poprzez okulary. Istotne, aby dokonać właściwego wyboru. Jeśli chodzi o najmłodszych okulary powinny spełniać wiele wymogów. Odpowiednio dobrane będą korygowały wadę wzroku, a także nie będą ograniczały aktywności dziecka. Salony optyczne posiadają szeroką ofertę okularków dla najmłodszych. Oprawki występują w wielu kolorach są gumowe, metalowe, plastikowe. Dla niemowląt najczęściej polecane są okulary gumowe przedłużone opaską. Trudne do zniszczenia, łatwe do ewentualnego ściągnięcia przez dziecko.

Najczęściej występujące wady wzroku u dzieci:

Krótkowzroczność, nadwzroczność, astygmatyzm, amblyopia(osłabienie zdolności widzenia w jednym oku), zez.

Co warto kupić dla dzieci w przedziale wiekowym 1-2 lata

Mimo, że do świąt Bożego Narodzenia jeszcze ponad dwa miesiące, ale co roku czas świąteczny zaczyna się zdecydowanie wcześniej. Także, już dziś zaproponuję Wam kilka ciekawych propozycji na prezenty dla dziecka od pierwszego roku do dwóch lat. Możemy równie dobrze zakupić taki prezent bez okazji bądź na urodziny czy dzień dziecka, albo przychodząc z wizytą.

Pierwszą zabawką chyba na dzień dzisiejszy ulubioną przez mojego syna są klocki “wieża“. Składają się z dziesięciu elementów, są ponumerowane i co chyba najciekawsze bardzo kolorowe(u nas to zwierzątka typu farma). Klocki są wykonane z twardej tektury, można je ustawiać jeden na drugim, bądź wkładać do środka. Bardzo fajna zabawka ćwicząca motorykę małą, koordynację wzrokowo-ruchową, kształtująca wyobraźnie. Klocki również uczą nazw zwierząt, kolorów. Cena około 40-50 zł.

Zabawki drewniane chyba najbardziej popularne gadżety dla dzieci, głównie przez pedagogikę Montessori, pedagogikę Waldorfską. Drewnianych zabawek jest wiele na rynku, są to zarówno klocki, puzzle, warzywa/owoce do krojenia, pojazdy, pchacze i wiele innych. U nas króluje drewniany pociąg, który składa się z dwóch wagonów i lokomotywy( wiele elementów do układania). Różnokolorowe klocki o wielu kształtach, puzzle oraz owoce do krojenia. Najfajniejszą cechą drewnianych zabawek jest ich prostota, a co proste to piękne i praktyczne.

Grające sprzęty typu laptop,pianino,perkusja – uwielbiam grające zabawki za to, że mają wiele funkcji, różnych przycisków, pokręteł, obrazków. Taki sprzęt można zając na długo naszego maluszka. My postawiliśmy na perkusję i laptopa. Nauka kolorów, dźwięków, melodii to tylko fragment tego co oferują grające zabawki. Ceny w zależności od wielkości, funkcji, firmy – od 40 do 200 zł.

Ta pozycja chyba powinna być na początku 🙂 Książki – uwielbiamy te, które można przesuwać paluszkiem, zmieniać i doskonalić:) Jednak również tak jak większość młodych rodziców postawiliśmy na Pucia oraz pojazdy. Czytajmy naszym dzieciom chociaż przed snem, a jak kto woli to również w ciągu dnia:)

Nie zapomnijmy również o wszelkich pojazdach/ klasycznych lalkach, figurkach, standardowych klockach czy miłych pluszakach. Są to również zabawki bardzo potrzebne dziecku, które mają swoje funkcje np. uczą pełnienia roli w społeczeństwie poprzez naśladownictwo.

Pierwsze buty

Pewnie wielu rodziców zastanawia się nad wyborem odpowiednich butów dla dziecka. Każdy z nas chciałby, aby obuwie do nauki chodzenia było właściwie dobrane. Firm, które produkują buty do nauki chodzenia jest wiele, ale którą wybrać? Jakie buty będą najlepsze? Czym się kierować wybierając obuwie dla dziecka?

My postawiliśmy na firmę Emel. Dlaczego? Głównie dlatego, że marka jest dość popularna na rynku, a buciki jakie produkuje spełniają wszystkie nasze kryteria. Po pierwsze emelki są bardzo miękkie, co niewątpliwie wpływa na komfort stopy, a tym samym chodzenia. Wkładka jest miękka, dopasowuje się do stopy wręcz “chodzi” razem z nią. Podeszwa przekręca się w każdą stronę. Buty są bardzo lekkie– co również daje ogromy komfort chodzenia(stawiania pierwszych kroków). Emelki są to buciki ręcznie robione z najwyższej jakości materiałów. Warto również wspomnieć o ich wyglądzie – piękna kolorystyka, różne bardzo ciekawe wzory. Emel oferuje obuwie dla niemowlaków, przedszkolaków oraz dzieci w wieku szkolnym.

Pamiętajmy jednak, że po domu nasze dzieci powinny chodzić boso. Nie istotne czy dziecko raczkuje, czy stawia pierwsze kroki. Boso dzieci ćwiczą równowagę stopy i ciała 😉

Krzywy kubek Doidy Cup

Dziś chciałam poruszyć ważny temat samodzielnego picia z kupeczka u niemowlaka. W 1950 roku został zaprojektowany przez brytyjskiego kreślarza Tom’a Pickering’a – Doidy Cup, moim zdaniem gadżet idealny:) Dlaczego? Głównie dlatego,że dzięki takiemu kubeczkowi maluch bardzo szybko i chętnie nauczy się pić z kubka. Chodzi mi zwłaszcza o dzieci, które są przyzwyczajone do ssania piersi mamy “Do IT Ideantically” w skrócie rób identycznie, czyli Doidy.

Doidy Cup wypracowuje nawyki picia z otwartego kubeczka już od 3 miesiąca życia dziecka, pozwala na eliminację butelki, a co ważne pomija naukę picia z “kubków niekapków”. Często stosowany również do spożywania płynnych posiłków typu zupa.

Kubek ten jest niezwykle ceniony przez dentystów, logopedów, pediatrów oraz doradców laktacyjnych jako produkt, który niweluje trudności ze sposobem ssania, prawidłowym mówieniem, powstawaniem wad zgryzu czy rozwojem próchnicy zębów mlecznych. Dostępny w Smyku, kosztuje około 30 zł.

Znalezione obrazy dla zapytania doidy cup

Testujemy spacerówki

Dziś chciałam się z wami podzielić moją opinią na temat spacerówek. Osobiście testowaliśmy trzy spacerówki Maxi Cosi Elea 3w1, Kinderkraft Pilot oraz Maclaren Techno Xt.

Maxi Cosi Elea wózek 3w1 to był nasz pierwszy wózek, byliśmy bardzo zadowoleni z fotelika do samochodu, gondola już nie do końca nam podpasowała. Natomiast Tadek jeździł w spacerówce chyba dwa razy. Dlaczego? Spacerówka w wózku 3w1 jest przynajmniej dla mnie za ciężka, zajmuje dużo miejsca, składa się na dwie części. Warto też wspomnieć, że ogranicza poruszanie się w wielu publicznych miejscach np. między regałami w sklepie/bibliotece. Dlatego wtedy też zdecydowaliśmy się na wózek Kinderkraft Pilot. Jego największą zaletą jest waga( nieco ponad 5 kg, oraz po złożeniu ( wysokość 60cm, szerokość 42cm). Spacerówka bardzo zwrotna, można powadzić jedną ręką, składa się bajecznie prosto, a po złożeniu można nosić na ramieniu “jak torebkę”. Idealny do miasta, centrum handlowego, bez problemu przejedziemy takim wózkiem między regałami (szer. 42 cm), testowaliśmy również w długim i wąskim wagonie pociągu. Nie zawodna w przypadku zepsucia windy(spokojnie można znieść wózek po schodach razem z dzieckiem, bądź złożyć i przenieść jak torbę. Korzystaliśmy ze spacerówki również zimą. Tak daliśmy radę;). Uważam, że największym minusem, który spowodował, że zdecydowaliśmy się na kolejną spacerówką to brak stabilności przy wadze 10 kg. Producent uważa, że wózek przeznaczony jest dla dzieci do 15 kg. Ja jestem zdania, że jest to zawyżona waga. Wózek przestaje być stabilny od wagi 10 kg. Nawet przy użyciu hamulca Kinderkraft Pilot np. w autobusie nadal się porusza przy czym stwarza zagrożenie dla dziecka siedzącego w nim. Również drogi miejskie są już trudniejsze do pokonania przy wadze dziecka 10 kg i wyżej. Kolejnym i ostatnim wózkiem na jaki się zdecydowaliśmy jest Maclaren Techno XT – parasolka. Moim zdaniem świetny wybór – główną zaletą jest stabilność, a zarazem funkcjonalność pod kątem np. przejazdu po sklepie między półkami 🙂 Zaletą tego wózka jest przedłużany daszek( np. gdy dziecko śpi możemy spokojnie zasłonić, aby nie dostawało się do niego promienie słoneczne). Troszkę cięższy do prowadzenia jedną ręką.

Podsumowując :

Wózek 3w1 : zalety duże koła, które sprawdzą się na każdej powierzchni, wady zajmuje dużo miejsca, po złożeniu dwie części .

Kinderkraft Pilot: zalety lekkość, zajmuje mało miejsca po złożeniu, łatwy do przenoszenia, atrakcyjna cena (Smyk 499zł) wady przeznaczony raczej dla młodszych dzieci do max 10-15 kilo, póżniej mało stabilny, małe koła(nie na każdy rodzaj powierzchni).

Maclaren Techno XT: zalety zwrotne koła, blokada przednich kół, przedłużany daszek, przeznaczony również dla starszych dzieci, pojemny kosz na zakupy, dwie kieszenie na drobiazgi wady ciężko prowadzi się jedną ręką.

Z perspektywy czasu uważam, że kolejny raz po gondoli wybrałabym spacerówkę Maclaren Techno XT. Jest to wózek, który posłuży na dłużej, jest zdecydowanie stabilniejszy, a tym samym bezpieczniejszy. Cena to około 1500zł.

😉

Karmienie piersią – przykry obowiązek czy matczyny przywilej?

Ciąża, poród, miłość do nowo narodzonego dziecka, karmienie piersią wydaje się być naturalne i oczywiste, ale czy na pewno tak jest? Czy karmienie piersią dla wszystkich kobiet jest naturalne? Czy dla każdej młodej mamy sprawia przyjemność i jest uznawane głównie za nawiązywanie bliskości z dzieckiem?

W dzisiejszych czasach, które możemy określić jako „wygodne” umożliwiające rodzicom dostęp do wszelkiego rodzaju przedmiotów ułatwiających wychowanie swojej pociechy. Pampersy, laktatory, wszelkiego rodzaju leżaczki, gryzaki czy plastikowe butelki. Dla ludzi XXI wieku są to przedmioty całkowicie naturalne, ale dla naszych babć i dziadków czy nawet rodziców są dość abstrakcyjne i uznawane za ciekawe „wynalazki”. Świat idzie do przodu, oferuje nam oszczędność czasu, łatwą dostępność w sklepach, ale czy żyjąc w XXI wieku możemy pozwolić sobie na decydowanie o sobie i o własnym dziecku. Czy dzisiejsze społeczeństwo szanuje decyzje drugiego człowieka ?

Mleko matki jest niewątpliwie najlepszym pokarmem dla noworodka między innymi dlatego, że:

– zmniejsza ryzyko otyłości zarówno w dzieciństwie jak i w życiu dorosłym,

– podtrzymuje bliskość między matką a dzieckiem,

– jest zawsze w tej samem temperaturze i dostępne od zaraz.

Karmienie piersią powinno trwać minimum do 6 miesiąca życia dziecka, a więc do czasu gdy nie nastąpi rozszerzenie diety dziecka. Wiele kobiet karmi piersią nawet do 3 roku życia. Ale ile z nas nie karmi w ogóle, ile kobiet od samego początku korzysta tylko z mleka modyfikowanego?

Gdy zaszłam w ciążę byłam przekonana, że najlepsze dla mojego dziecka będzie mleko matki. Po porodzie nadal chciałam karmić piersią, ale rzeczywistość okazała się inna. Urodziłam syna, który ważył sporo ponad 4kg. Dlatego zaczęliśmy przygodę z dokarmianiem, na początku tylko raz czy dwa razy na dobę. Po wyjściu ze szpitala wróciliśmy do karmienia piersią, ale Tadek uwielbiał jeść zresztą tak jak do tej pory. Dlatego wróciliśmy do mleka modyfikowanego, aż nastąpił ten dzień, kiedy całkowicie wykluczyłam pierś. Dlaczego? Głównym powodem był fakt, że Tadeusz jest uczulony na białko mleka krowiego(po miesiącu alergia się ujawniła).Od tamtej pory Tadek pije mleko na receptę NUTRAMIGEN.

Kilka słów o produkcie:

Jest to produkt mlekozastępczy przeznaczony dla niemowląt z łagodna bądź umiarkowaną alergią na białko mleka krowiego. Wskazania to również kolki jelitowe oraz nietolerancje laktozy i sacharozy. Nutramigen tak jak inne rodzaje mieszanek występują w trzech rodzajach 1- od urodzenia do ukończenia 6 miesiąca życia,2 od pół roku do ukończenia 12 miesiąca życia oraz 3 od 12 miesiąca. Warto również wspomnieć, że Nutramigen to dietetyczny środek spożywczy specjalnego przeznaczenia medycznego dlatego stosowanie go powinno być konsultowane z lekarzem. Dawkowanie zależy głównie od zapotrzebowania dziecka. Warto również wspomnieć, że Nutramigen zajmuje pozycję głównego globalnego producenta produktów żywieniowych dla dzieci.

Nie miałam wyrzutów sumienia, wręcz cieszyłam się, że moje dziecko nie spędza całego dnia przy piersi, ale poświęca ten czas zabawie. Jednak po pewnym czasie spotkałam się z lekką falą krytyki. Wiele kobiet uważa, że najlepsze co możemy dać dziecku to właśnie mleko, ale czy za wszelką cenę, czy warto dążyć do swoich przekonań i nie zmieniać ich mimo, że dziecko w tym momencie nie wygląda na szczęśliwe? Płacze, jest głodne i zmęczone. Czy warto sugerować się opinią społeczeństwa, a nie swoim i dziecka szczęściem? Czy w tym przypadku powiedzenie „szczęśliwa matka to szczęśliwe dziecko” ma znaczenie?

Czy karmiąc dziecko mlekiem modyfikowanym wyrządzamy mu krzywdę? Czy Faktycznie jesteśmy wyrodnymi matkami, które nie kochają swojego dziecka, bo dają mu sztuczne mleko?

Trudny temat -żłobek

Dziś postanowiłam poruszyć temat żłobka.

Decyzja rodziców o posłaniu dziecka do żłobka wywołuje dość duże negacje ze strony społeczeństwa. Matki, które zdecydowały się na żłobek jako formę opieki dla swojego malucha bardzo często spotykają się z wielką krytyką. Dlaczego żłobek jest tak negowany przez wielu rodziców? Czy faktycznie matka, która decyduje się na powrót do pracy po roku życia swojego dziecka, albo wcześniej jest wyrodna i myśli tylko o swojej karierze? Pamiętajmy, że nie każdy ma w zasięgu ręki babcię/ciocię, która chętnie zajmie się naszym dzieckiem. Nie każda babcia ma chęci i możliwości by zaopiekować się naszym maleństwem. A co najważniejsze nie każda matka uważa, że jej praca oraz kariera wiąże się z krzywdą dziecka. Krzywda, bo tak można określić żłobek jako opinie wielu rodziców.

Żłobek- to placówka, której zadaniem jest zapewnienie opieki nad dzieckiem w wieku od 6 miesiąca życia do trzech lat. Co do pracowników większość z nich posiada studia wyższe licencjackie oraz magisterskie, szeroki zakres wiedzy i umiejętności popartej kursami. Wiele opiekunek/cioć, Pań (różne określenia zależne od placówki) posiadają kursy, które umożliwiają im pracę z dziećmi do lat 3. Opieka, która oczywiście połączona jest z zajęciami, wyjściem na dwór oraz różne wycieczki(np. zoo, cyrk, park,festyny,teatr i wiele innych) leżakowaniem, spożywaniem posiłków itp. wynosi około 10 godzin dziennie. Coraz częściej w żłobkach jest monitoring, gdzie zawsze możemy sprawdzić w razie niepokoju sytuacje jaka miała miejsce danego dnia. W wielu placówkach występuje monitoring online, w każdym miejscu mamy możliwość zobaczenia naszego malucha. W grupie są minimum dwie Panie chyba, że liczba dzieci nie przekracza 5.Pamiętajmy, że taki mały człowiek w żłobku ma dużą szanse na usamodzielnienie się, kontakt z dziećmi oraz nowymi osobami spoza rodziny i najbliższego otoczenia. Poznawanie świata to również ważny argument – wizyty w różnych ciekawych miejscach typu agroturystka, papugarnia i wiele innych. Każda placówka organizuje dni otwarte – czas na poznanie placówki, pracowników. W żłobkach prywatnych są adaptacje, czyli czas kiedy dziecko adoptuje się w placówce. Oswaja się z otoczeniem, w zależności od żłobka występują różne formy adaptacji. Jeśli chodzi o jedzenie tu zależy czy placówka ma swoją kuchnię, jeśli nie zamawiany zostaje katering. Rodzic poznaje jadłospis na cały tydzień, jest możliwość dostosowania jedzenia do dziecka upodobań bądź alergii. Warto również wspomnieć, że w żłobku prowadzone są różnego rodzaju zajęcia np. gordonki (zajęcia muzyczno-ruchowe), zajęcia plastyczne, języki obce(nauka poprzez zabawę), zajęcia rozwijające motorykę małą oraz dużą, dogoterapia(zajęcia z psem) i wiele innych.

Co do chorób,bo większość z rodziców obawia się tego, że ich dzieci będą chorować. Tak będą. Te z większą odpornością mniej inne więcej i częściej. Jednak nie jest powiedziane, że dzieci, które przebywają w domu nie chorują. Otóż chorują. Pamiętajmy, że dzieci chorych nie przyprowadzamy do żłobka. Po chorobie również powinniśmy przedstawić zaświadczenie od lekarza, że nasze dziecko jest zdrowe i nie ma przeciwwskazań do przebywania w placówce. Dbajmy o to, bo dzięki temu nasze dzieci będą rzadziej chorować. Niestety zdarzają się rodzice, którzy mimo choroby swojego malucha przyprowadzają go do żłobka, pod pretekstem braku możliwości zapewnienia mu opieki. Niestety, a może na szczęście dyrektor ma możliwość odmówienia przyjęcia chorego dziecka do placówki. Choroba to także stan podgorączkowy oraz katar. Wiadome jest, że jeśli oczekujemy opieki jeden na jeden to żłobek nie jest dobrym wyborem. Tak jak wcześniej wspomniałam na jednego opiekuna przypada mniej więcej 5 dzieci. Tak jest to możliwe, Panie świetnie organizują czas, aby spokojnie podać posiłki, zorganizować zabawę, zajęcia czy przygotować dzieci do spania. Często w grupie jest dwóch/trzech opiekunów. Placówki dbają o to, aby dzieci były zadowolone, a rodzice spokojni. Żłobków/klubików dla dzieci od 6 miesiąca życia jest coraz więcej.Dlatego każda z placówek dba o swoją reputację( chodzi mi głównie o prywatne żłobki/kluby dziecięce).

Żłobek to temat rzeka, dlatego na pewno będzie poruszany na moim blogu nie raz.. Miejmy na uwadze to, że wszystko ma swoje plusy i minusy, ale jedno jest pewne posyłając dziecko do żłobka nie robimy mu krzywdy. My zdecydowaliśmy się na klubik:) Jeśli macie pytania dotyczące placówek chętnie odpowiem. Pozdrawiam

;]

Wychowanie; Zasady – w jaki sposób dzieci się uczą? Jak skutecznie nauczyć dzieci norm postępowania?

Wychowanie dziecka jest niewątpliwie najcięższą pracą, mianowicie dlatego, że przychodzący na świat bobas nie rodzi się z wbudowanym rozumieniem naszych reguł i zachowań jakie uważamy za właściwe. Z upływem czasu każdy musi się ich nauczyć. My jako rodzicie jesteśmy nauczycielami i to właśnie do nas należy przekazanie naszych zasad w najbardziej jasny sposób.

Gdy dzieci zaczynają odkrywać otoczenie, a tym samym ich ulubionymi zabawkami stają się sprzęty RTV i AGD. Czyli przedmioty najbardziej ciekawe, ale też najczęściej zakazane. Wtedy też rozpoczyna się rola rodzica jako nauczyciela. Nauczanie zależy od postaw rodzica, których jest kilka. Wyróżniamy metodę demokratyczną, czyli taką w której jasno zakazujemy wykonanie danej czynności poprzez komunikat „nie”. Zanim przejdziemy do kolejnych czynów czekamy na reakcje dziecka. Przybierając surową minę, a często grożąc palcem stosujemy metodę restrykcyjną. Ostatnim podejściem jest przyzwolenie, czyli kilkukrotne przekonujemy i wyjaśniamy, jednak w ostateczności przychylamy się do postępowania dziecka.

Jak uczą się dzieci?

Dzieci uczą się na konkretach, czyli to czego doświadczają za pomocą zmysłów determinuje sposób w jaki postrzegają otoczenie. Przekonania na temat postrzegania świata oparte są więc na konkretnych doświadczeniach. Kiedy słowa i czyny rodziców są zgodne, dzieci traktują mowę poważnie, a tym samym uczą się zasad. Gdy jednak słowa nie odpowiadają czynom, dzieci zaczynają je ignorować i opierają się na tym czego doświadczają. Taki podstawowy błąd jest najczęstszym źródłem porażek rodziców.

Czym jest sprawdzanie granic ?

Postępowanie młodego człowieka daje dokładniejszą odpowiedź na nurtujące je pytania niż słowa. Dzieci po prostu robią to czego im zakazaliśmy, czekając co się wydarzy Wiele zachowań jakie my jako rodzice uważamy za niegrzeczne są niczym innym jak znalezieniem odpowiedzi na pytanie co się stanie jeśli posunę się za daleko? Odpowiedz na to pytanie pomaga dzieciom określić, czy posłuszeństwo wobec zasad jest konieczne czy jedynie zalecane.

Zasady przyzwalające

Rodzice, którzy stosują te metody często mylą słowa z działaniami i popadają we frustracje, gdy nie udaje im się dotrzeć do dziecka z przekazem. Metoda przyzwalająca prowadzi do załamania procesu uczenia się.

Skuteczne nauczanie

Skuteczne nauczanie jest niczym innym jak świetnym pomysłem na uczenie swojej pociechy w taki sposób, który przynosi satysfakcjonujące efekty. Umiejętność zaprezentowania tego co się wie, co się potrafi oraz tego co się zrobiło jest bardzo ważne w każdym momencie procesu nauczania.

Podsumowując dzieci uczą się na konkretach, testują to co słyszą i czego doświadczają. Przekonania oraz poglądy, które dotyczą zasad rodziców oparte są głównie na tym czego dzieci doświadczają, a nie na tym co słyszą. Pamiętajmy o tym, gdy staramy się wpajać pociechom nasze zasady. Kiedy to co mówimy zgadza się z tym co robimy, dzieci nabierają zaufania do naszych słów i uczą się zasad. Jednak gdy słowa mijają się z czynami, dzieci zaczynają ignorować słowa i opierać swoje przekonania na tym czego doświadczają. Takim sposobem uczą się dwóch zestawów zasad: teoretycznej oraz tej praktycznej. Ten podstawowy błąd w komunikacji jest przyczyną większości niepowodzeń w wychowaniu dzieci.

Gdy jeszcze nie byłam mamą stawianie granic kojarzyło mi się raczej ze starszymi dziećmi oraz młodzieżą. Dziś uważam, że chcąc mieć satysfakcję wychowawczą, a tym samym uśmiechniętego nastolatka w domu – zacznijmy stawiać granice jak najwcześniej. Budowanie granic to nie tylko dążenie do pewnych zachowań to przede wszystkim zapewnienie bezpieczeństwa swoim pociechom.

Ten artykuł napisałam rok temu na portal Dzielnica rodzica . Zapraszam.

Pomysły na prezent? Co warto kupić dla maluszka?

Dzisiaj krótki artykuł na temat tego co przydało się nam przez pierwszy rok życia Tadka oraz pomysły na prezent np. na odwiedzi czy roczek. Zacznijmy od tego co kupiliśmy/dostaliśmy, a zupełnie się nie sprawdziło.

Kosz Mojżesza – modeli jest bardzo dużo, gdy zobaczyłam taki kosz u znajomych wiedziałam, że Tadek też musi mieć taki sam. Do tego stopnia byłam nim zafascynowana, że już w 3 miesiącu ciąży miałam go w domu. Stał i czekał. Tadeusz urodził się bardzo duży i w koszu po prostu było mu nie wygodnie, kolejnym argumentem na nie był stelaż, który okazał się mało stabilny. Także bardzo szybko nasz kosz Mojżesza znalazł nowych właścicieli.

Kura Babci Dany – piękny i niewątpliwie wygodny gadżet dla kobiet karmiących piersią, albo dla dorosłych do spania. Ja karmiłam piersią tylko miesiąc także nam taka poduszka się nie przydała. Jednak ma swoją nową funkcję – ozdoba.

Elektryczna niania – dostaliśmy dość późno, bo dopiero pod koniec drugiego miesiąca życia naszego syna. Może też dlatego nauczyliśmy się bez niej żyć. Mimo, że syn od 2 miesiąca spał u siebie w pokoju nocny płacz było dobrze słychać. Zważając na to, że rodzice maluszków śpią dość czujnie;) Także nasza niania właśnie szuka nowego właściciela.

Miś szumiś – hmm tu zdanie mam podzielone. Sprawdził się w pierwszych 3 miesiącach życia. Aktualnie nie korzystamy.

Laktator – uważam, że jest to fajna sprawa. Uwielbiałam korzystać zarówno z elektrycznego jak i ręcznego. Jednak tak jak już wcześniej wspomniałam karmiłam piersią miesiąc.

Wózek 3w1 – modeli wózków jest wiele. Ja zdecydowałam się na Maxi Cosi Elea. Fotelik i gondola jak najbardziej wykorzystana na 100%. Niestety ze spacerówki nie skorzystaliśmy, zdecydowałam się na coś lżejszego, jednoczęściowego. Dlatego proponuję wózki 2w1J

Przejdźmy do przydatnych rzeczy :

Ramka(12 miesięcy życia) –  świetna pamiątka, ramki występują w różnych kształtach oraz kolorach. Idealny prezent na roczek. Ukazuje 12 miesięcy życia malucha, tego jak się zmienia. Wspaniała pamiątka.

Auto na akumulator – Tadek uwielbia, jednak  jest to sprawa indywidualna. Auta uznawane są za najbardziej popularny prezent zarówno dla chłopców jak i dziewczynek.

Kostki edukacyjne – występują w różnych wielkościach, kolorach, funkcjach itp. My posiadamy dwie z różnymi funkcjami między innymi odgłosami zwierząt, książeczkami, liczydłem, pianinkiem. Kostka będzie fajnym prezentem zarówno dla 6 miesięcznego jak i dla 1,5 rocznego dziecka. Każdy znajdzie coś dla siebie poznawanie odgłosów zwierząt, kolorów, ćwiczenia na motorykę małą, spostrzegawczość.

Książki – nie będę wymieniać wszystkich po kolei, postaram się zrobić oddzielny wpisJ Jednak zaprezentuję Wam ciekawą pozycję dla małych i tych większych. Książka Jestem w bajce – jest świetną pamiątką głównie dlatego, że bohaterem jest samo dziecko. Na każdej stronie znajdują się zdjęcia naszego dziecka. Występuje kilka tytułów tych książek, bardzo ciekawa grafika, możliwość dedykacji. Książka niewątpliwie wpływa na rozwój wyobraźni, umożliwia doświadczanie niesamowitych przygód. Serdecznie polecamyJ

Odcisk stópek/dłoni bobasa – dość popularny prezent uważam, że wart uwagi. Niewątpliwie świetna pamiątka.

Metryczka – zawiera pierwsze ważne dane dotyczące dziecka (imię, datę urodzenia, wagę,  wzrost, miejsce urodzenia). Metryczki występują w różnych kolorach, wzorach.

 Ostatnim gadżetem dla nas niezębnym są butelki Twistshake – fajna kolorystyka, duży otwór(co ważne przy mleku modyfikowanym), rewelacyjna kolorystyka, smoczek(kształtem przypomina brodawkę), sitko dołączone do butelki oraz pojemnik na mleko. Moim zdaniem lepsze butelki nie istnieją.